piątek, 4 stycznia 2008

Słowo dla Urbańskiego

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia w 2004 r. łapówki przez ówczesnego wiceprezydenta Warszawy, a obecnego prezesa TV-PiS Andrzeja Urbańskiego. Urbański miał podobno przyjąć 300 tysięcy złotych od prezesa spółki sprzątającej. Jest to tylko postępowanie „w sprawie” a nie „przeciwko”, podjęte po złożeniu zawiadomienia przez osobę prywatną, więc w żaden sposób na tym etapie niedyskredytujące Urbańskiego, więc Panu Urbańskiemu, rycerzowi Zakonu PC, najbardziej politycznemu prezesowi TVP w historii najnowszej, zadedykuję tylko kilka wersów z Księgi, którą, jako dobry pisowiec powinien znać na pamięć:

Mt 6:24-32
„Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?

Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?

Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?

A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą.

A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.

Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać?

Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.”


1 Tm 6:3-11
„Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością,

jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia,

ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy - ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku.

Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy.

Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść.

Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni!

A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie.

Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami.

Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością!”

(źródło: Biblia Tysiąclecia; Wydawnictwo Pallottinum)

Wystarczy na pana Andrzeja Urbańskiego spojrzeć, aby zobaczyć jak bardzo pan Urbański powinien się nad tymi słowami zastanowić.

0 komentarze: