Rząd Rzeczypospolitej Polskiej uznał dziś niepodległość Kosowa. Temat ten podjął dziś Slawkas w notce "Polski rząd jątrzy na Bałkanach", ja chciałbym dorzucić tylko kilka słów.
Rząd uznając niepodległość Kosowa uznał "czarną dziurę" na mapie Europy. Pozbawioną prawdziwych struktur państwowych, systemu prawnego, infrastruktury i przemysłu. Uznał kraj pławiący się w bezrobociu i przestępczości. Więcej nawet, kraj będący ostoją, twierdzą i domem albańskiej przestępczości zorganizowanej, która mając ponoć "dziwne powiązania" z ojcami-założycielami z UCK, uczyniła Kosowo głównym kanałem przerzutowym narkotyków do Europy Zachodniej.
Definicję "państwa" możemy znaleźć w książce "Nauka o polityce" M. Gulczyńskiego (Wyd. Druktur, Warszawa 2007):
Rząd uznając niepodległość Kosowa uznał "czarną dziurę" na mapie Europy. Pozbawioną prawdziwych struktur państwowych, systemu prawnego, infrastruktury i przemysłu. Uznał kraj pławiący się w bezrobociu i przestępczości. Więcej nawet, kraj będący ostoją, twierdzą i domem albańskiej przestępczości zorganizowanej, która mając ponoć "dziwne powiązania" z ojcami-założycielami z UCK, uczyniła Kosowo głównym kanałem przerzutowym narkotyków do Europy Zachodniej.Definicję "państwa" możemy znaleźć w książce "Nauka o polityce" M. Gulczyńskiego (Wyd. Druktur, Warszawa 2007):
"Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów."
Czy Kosowo spełnia warunki państwowości wyrażone w tej definicji!!! NIE!- Kosowo nie jest w stanie ochraniać przed zagrożeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi
- Kosowo nie jest suwerenne, jego byt zależy w całości od pomocy międzynarodowej, gdyby ją wstrzymać natychmiast "zdechnie"
- zgodnie z prawem międzynarodowym Kosowo jest protektoratem ONZ, pozostającym częścią Serbii (rezolucja ONZ gwarantowała Serbii poszanowanie integralności terytorialnej)
- nieuprawniony jest pogląd, że niepodległość jest wynikiem emancypacji zamieszkującego terytorium Kosowa narodu. Nie ma narodu Kosowarów; nie istnieje. Są tylko obywatele serbscy narodowości albańskiej. Albańczycy mają już swoje państwo narodowe - nazywa się Albania.
Kosowo odbije się jeszcze dużą czkawką Europie i Światu. Bezpośrednio jako źródło bezprawia, zakazanych środków psychoaktywnych i etnicznych prześladowań. Pośrednio jako przykład dla innych separatystów i kość niezgody między Rosją i Serbią a uznającą Kosowo resztą (pod przewodnictwem USA). A co z Polską.? Cóż, jak uznaliśmy to będziemy musieli pomagać, chyba...
- Kosowo nie jest suwerenne, jego byt zależy w całości od pomocy międzynarodowej, gdyby ją wstrzymać natychmiast "zdechnie"
- zgodnie z prawem międzynarodowym Kosowo jest protektoratem ONZ, pozostającym częścią Serbii (rezolucja ONZ gwarantowała Serbii poszanowanie integralności terytorialnej)
- nieuprawniony jest pogląd, że niepodległość jest wynikiem emancypacji zamieszkującego terytorium Kosowa narodu. Nie ma narodu Kosowarów; nie istnieje. Są tylko obywatele serbscy narodowości albańskiej. Albańczycy mają już swoje państwo narodowe - nazywa się Albania.
Kosowo odbije się jeszcze dużą czkawką Europie i Światu. Bezpośrednio jako źródło bezprawia, zakazanych środków psychoaktywnych i etnicznych prześladowań. Pośrednio jako przykład dla innych separatystów i kość niezgody między Rosją i Serbią a uznającą Kosowo resztą (pod przewodnictwem USA). A co z Polską.? Cóż, jak uznaliśmy to będziemy musieli pomagać, chyba...


5 komentarze:
Wielka racja z tym odniesieniem do definicji państwa i do prawa międzynarodowego. Po co tworzy się coś, co nie ma racji bytu? O co tu chodzi?
BTW. "Korek" pewnie dopiero się puknął w głowę. Mógł przecież domagać się secesji Mokotowa od IV RP. Amerykanie by go poparli w zamian za bezwarunkową zgodę na instalację tarczy w podziemiach Galerii.
A na poważnie, to jak żałośnie brzmią teraz pogróżki Sikorskiego, że będziemy się domagać poszanowania praw mniejszości w Kosowie i ochrony zabytków. Mogę go osobiście zapewnić, że życie każdego Serba i Cygana na tamtym terenie nie jest teraz za wiele warte, a z czasem każda jedna kilkusetletnia cerkiew zostanie spalona do cna.
...podobno wszystko kręci się tak dlatego, bo w amerykańskich małych rozumkach jest zakodowane, że Serb to zbrodniarz i barbarzyńca. Z drugiej strony diaspora albańska jest w USA bardzo głośna i doskonale zorganizowana. Trzeci powód: zagrać Rosji na nosie.
Z tym "Korkiem", masz rację. Mógłby się powoływać na różnice poglądowe na państwo i prawo :)
A jak wam powiem, że w polskich mediach już pojawiły się artykuły zachęcające do robienia biznesu w Kosowie i przedstawiające ten region jako stabilizujący się, z dużym potencjałem? I co Wy na to? Może chodzić o to, że ktoś tu chce sobie niezły biznes zrobić... Powstanie nowy raj podatkowy albo coś takiego.
@WT: Faktycznie, niepodległe Kosowo potencjał ma:
- może sprzedawać paszporty dyplomatyczne
- zajmować się przesyłkami kurierskimi (w tym pocztą dypl.)
- posiada rozbudowany przemysł "farmaceutyczny"
- może sprzedawać, a nawet "sprzedawać" koncesje wydobywcze (bogate złoża kopalin)
Taaak, Kosowo wielki potencjał ma :)
A ja powiem tyle, ze czekam teraz na nastepujace proklamacje niepodleglosci w naszym kraju:
- Księstwo Łeby,
- Państwo Śląskie (w koncu przed 2wś mieli autonomię),
- reaktywację się Prus :)
I dzieki temu, bedziemy "druga Irlandia" - moze nie pod wzgledem gospodarczym, ale pod względem terytorialnym. No ale nie mozna miec wszystkiego:)
Prześlij komentarz