Napisałem kiedyś posta "Nihil est tam angusti animi quam amare divitias" o bezduszności Narodowego Funduszu Zdrowia, przejawiającej się w "oszczędzaniu" na leczeniu dzieci. Dużą część tekstu poświęciłem olewaniu chorych na wrodzone pęcherzowe oddzielanie się naskórka (EB - Epidermolysis Bullosa). Ministerstwo Zdrowia odmawiało wpisania tej przewlekłej choroby na listę chorób przewlekłych, co spowodowałoby refundację niezbędnych chorym leków i środków opatrunkowych. Pomoc obiecywała Kaczyńska, obiecywał Piecha (ten od spotkań z lobbystami w kawiarni), przed wyborami obiecywał PiS. Jak zwykle sprawę załatwiła osoba, która nie obiecywała.
Dziś w "Wydarzeniach" usłyszałem, że Pani Minister Zdrowia Ewa Kopacz zadecydowała o refundacji chorym na EB niezbędnych środków. Chwała jej za to. Ponad to zadeklarowała, że państwo będzie finansować choroby rzadkie. I w tym, moim zdaniem, najpełniej objawia się rola władzy państwowej (takiej przyjaznej obywatelowi). Nie w pościgu za imperium zła WSI, mitycznym układem czy złowrogimi oligarchami. Nie w pokazowych aresztowaniach o szóstej rano, nie w szczoteczce do zębów jakiegoś Bączka. Jestem przekonany, że mój pościk sprzed pół roku nie miał nic wspólnego z dzisiejszą decyzją Pani Minister (gdybym sądził inaczej, byłbym megalomanem). Zadziałał zapewne upór rodziców, walczących o leczenie dla swoich dzieci.. Ale i tak miło...
Platforma Obywatelska unika ryzykownych zagrań, mogących spowodować spadek społecznego zaufania. Nic dziwnego... Gra na prezydenturę Tuska. Z tego powodu, przed wyborami (dopóki nie zmieni się lokator Pałacu Prezydenckiego) nie spodziewam się raczej radykalnych, liberalnych przemian, ale zmianę na lepsze widać już teraz... Zmianę cichą, nierzucającą się w oczy. Zmianę stylu...
... zmianę widać też w tym, że własnie w tej chwili (21:00) Polsat puścił komedię romantyczną o miłości licealisty i gwiazdki porno ("Dziewczyna z sąsiedztwa" - polecam!). W epoce Kruk w KRRiT, kara byłaby nieuchronna. A teraz... jakoś normalniej...
Dziś w "Wydarzeniach" usłyszałem, że Pani Minister Zdrowia Ewa Kopacz zadecydowała o refundacji chorym na EB niezbędnych środków. Chwała jej za to. Ponad to zadeklarowała, że państwo będzie finansować choroby rzadkie. I w tym, moim zdaniem, najpełniej objawia się rola władzy państwowej (takiej przyjaznej obywatelowi). Nie w pościgu za imperium zła WSI, mitycznym układem czy złowrogimi oligarchami. Nie w pokazowych aresztowaniach o szóstej rano, nie w szczoteczce do zębów jakiegoś Bączka. Jestem przekonany, że mój pościk sprzed pół roku nie miał nic wspólnego z dzisiejszą decyzją Pani Minister (gdybym sądził inaczej, byłbym megalomanem). Zadziałał zapewne upór rodziców, walczących o leczenie dla swoich dzieci.. Ale i tak miło...
Platforma Obywatelska unika ryzykownych zagrań, mogących spowodować spadek społecznego zaufania. Nic dziwnego... Gra na prezydenturę Tuska. Z tego powodu, przed wyborami (dopóki nie zmieni się lokator Pałacu Prezydenckiego) nie spodziewam się raczej radykalnych, liberalnych przemian, ale zmianę na lepsze widać już teraz... Zmianę cichą, nierzucającą się w oczy. Zmianę stylu...
... zmianę widać też w tym, że własnie w tej chwili (21:00) Polsat puścił komedię romantyczną o miłości licealisty i gwiazdki porno ("Dziewczyna z sąsiedztwa" - polecam!). W epoce Kruk w KRRiT, kara byłaby nieuchronna. A teraz... jakoś normalniej...


7 komentarze:
Ale gdybyś to jednak Ty sprowokował rząd do zmiany decyzji...normalnie chwaliłbym się, że jestem w Twoim blogrolu:)
@Mariusz: zmiana... chyba to za mocne słowa, jak myślisz? Zmieniła się ekipa rządząca i jest generalnie spokojniej, ciszej, może trochę więcej kultury. Ale prawdziwa zmiana? Głosując na Tuska nie spodziewałem się po nim i jego drużynie niczego poza tym, że odsuną PiS od władzy. I to zrobili, więcej nic. Ale - więcej nie oczekiwałem.
@WT: I tak możesz się chwalić. Swoimi parapsychicznymi mocami spowodowałem, że Ziemia nie zapadła się w czarną dziurę, stworzoną przez "zderzacz cząstek" :)
@fi: właśnie to jest fundamentalną zmianą: zwykłe administrowanie zamiast ciągłej rozpierduchy. Zwróć uwagę na ostatnie wypowiedzi Jara: ABW szukało raportu. Wiem, kto za tym stoi, ale nie mogę powiedzieć. Lobby, nie mogę powiedzieć jakie, czuje się pewnie po objęciu władzy przez PO.
Wciąż te same paranoiczne gadki. W porównaniu z tym, Palikot to wyważony, spokojny polityk :)
@Mariusz: Czy to jest taką wielką zmianą, w jaki sposób to tak naprawdę wpływa na Twoją i moją rzeczywistość? Oczywiście rozpierduchy mniej i gule mi nie wyskakują, kiedy tego paranoicznego stylu mniej, ale to nie może być całą zasługą PO. Mniejsze zło to ciągle zło;)
@fi: "Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę.
Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka.
A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło." Rz 7:19-21
Twoje słowa są prawdziwe, jeśli uznać całą klasę polityczną za zło (w tym wypadku PO jest "mniejszym złem". W przeciwnym wypadku, partia, która w polityce nie odbiega od "normy", zła nie jest. Wierzę, że PO chce zrobić coś dobrego, nawet jeśli unika trudnych reform.
Staram się też w to wierzyć, że PO chce jakichś pozytywnych rezultatów dla kogoś poza swoją partią, brzmi to mało realistycznie ale w końcu w coś trzeba wierzyć. Zgadzam się z Tobą, że na bezrybiu i rak ryba, więc jeśli spojrzymy na to w ten sposób, to PO jest partią nawet rewelacyjną. Szkoda tylko, że polityka w Polsce jest na tak szambowatym poziomie od lat, iż partię słabą, której brakuje celu i pomysłów, musimy nazywać "dobrą":)
Dobrze, że kolejnym dzieciom i rodzinom będzie może lżej w nieszczęściu. Polska od tego nie zbiednieje, a cały problem był jak zwykle w czyjejś tępej głowie i nieczułym sercu. Przy tych pieniądzach jakie się przewalają nad naszymi głowami to i tak są grosze. Bo pieniądze w naszym kraju są, są tylko źle wydawane.
Prześlij komentarz