Obejrzałem wczoraj epokowe dzieło radzieckiej, tfu, rosyjskiej kinematografii. Produkcja Nikity Michałkowa wywarła na mnie kolosalne wrażenie, dowiedziałem się bowiem, że "ruskij czaławiek" to heros, który może się schować w jeziorze, przebywając pod powierzchnią wody przez czas nieokreślony (stąd właśnie rosyjscy nurkowie są najlepsi na świecie - nigdy się nie wynurzają), umilając sobie przy tym czas rozmową z zmutowanymi, mówiącymi karpiami (antycypacja Czarnobyla?). A jak już taki heros wyjdzie z wody i dorośnie to:
- potrafi nauczyć się kanonierstwa, szermierki, języków obcych i manier obcując z bytami nadnaturalnymi (duchem "Hiszpana"),
- potrafi jednym strzałem z armaty (samoróbki) unicestwić całą polską armię,
- jednym strzałem pozbawić głów cały oddział szarżującej husarii,
- przesycony kosmiczną, rosyjską eneregią (jądrową albo spirytusową, zapewne) chłop pańszczyźniany (tak zwany "cham z chamów") w krótkiej walce potrafi pokaonać polskiego "zawodowego" szermierza.
Nawet jak heros z wody nie wychodzi, to zawsze może spod wody [sic!!!] strzelać z kuszy!!! Widocznie rosyjskie cięciwy nie zamakają :)
Ponad to, z filmu możemy się dowiedzieć, że rosyjscy święci pustelnicy, aby zachować pozycję pionową, potrzebują podwieszenia na łańcuchach (czyżby już w 1612 byli narodem alkocholików...) a głównym przejawem fauny w rosyjskich lasach są jednorożce.
Najważniejsze jednak, że ten "historyczny" film zawiera 0% prawdy historycznej. Obiektywny opis znajdziemy w Wikipedii pod hasłem Dymitriady. Mnie osobiście bardzo podoba się fakt, że w 1604 roku tron dla Dymitra I i przyszłej jego żony Maryny, córki Jerzy Mniszcha zdobyła nie polska armia, ale "ekipa" zebrana przez Mniszcha i jego kolegów.
Prawdą jest tylko, że w 1612 roku skapitulowała polska załoga Kremla, natomiast wojna zakończyła się w 1618 roku. Kto zwyciężył?...
Cytat z Wikipedii: "Wielkie Księstwo Litewskie uzyskało ziemię smoleńską, Korona ziemię czernihowską i siewierską. Car Michał I Romanow zrzekał się tytułów księcia czernihowskiego, siewierskiego, smoleńskiego oraz inflanckiego. Uzgodniono wymianę jeńców. Drażliwą kwestię zrzeczenia się pretensji do tronu carskiego przez królewicza Władysława pominięto pomimo nalegań strony rosyjskiej. Nie ujęto również w porozumieniu postulatów Rosjan dotyczących zwrotu łupów wywiezionych z Kremla..."
I macie się czym chwalić, Rosjanie :)
- potrafi nauczyć się kanonierstwa, szermierki, języków obcych i manier obcując z bytami nadnaturalnymi (duchem "Hiszpana"),
- potrafi jednym strzałem z armaty (samoróbki) unicestwić całą polską armię,
- jednym strzałem pozbawić głów cały oddział szarżującej husarii,
- przesycony kosmiczną, rosyjską eneregią (jądrową albo spirytusową, zapewne) chłop pańszczyźniany (tak zwany "cham z chamów") w krótkiej walce potrafi pokaonać polskiego "zawodowego" szermierza.
Nawet jak heros z wody nie wychodzi, to zawsze może spod wody [sic!!!] strzelać z kuszy!!! Widocznie rosyjskie cięciwy nie zamakają :)
Ponad to, z filmu możemy się dowiedzieć, że rosyjscy święci pustelnicy, aby zachować pozycję pionową, potrzebują podwieszenia na łańcuchach (czyżby już w 1612 byli narodem alkocholików...) a głównym przejawem fauny w rosyjskich lasach są jednorożce.
Najważniejsze jednak, że ten "historyczny" film zawiera 0% prawdy historycznej. Obiektywny opis znajdziemy w Wikipedii pod hasłem Dymitriady. Mnie osobiście bardzo podoba się fakt, że w 1604 roku tron dla Dymitra I i przyszłej jego żony Maryny, córki Jerzy Mniszcha zdobyła nie polska armia, ale "ekipa" zebrana przez Mniszcha i jego kolegów.
Prawdą jest tylko, że w 1612 roku skapitulowała polska załoga Kremla, natomiast wojna zakończyła się w 1618 roku. Kto zwyciężył?...
Cytat z Wikipedii: "Wielkie Księstwo Litewskie uzyskało ziemię smoleńską, Korona ziemię czernihowską i siewierską. Car Michał I Romanow zrzekał się tytułów księcia czernihowskiego, siewierskiego, smoleńskiego oraz inflanckiego. Uzgodniono wymianę jeńców. Drażliwą kwestię zrzeczenia się pretensji do tronu carskiego przez królewicza Władysława pominięto pomimo nalegań strony rosyjskiej. Nie ujęto również w porozumieniu postulatów Rosjan dotyczących zwrotu łupów wywiezionych z Kremla..."
I macie się czym chwalić, Rosjanie :)

