niedziela, 6 września 2015

Broń prawem uczciwych


W Polsce mamy piękne historyczne tradycje związane z posiadaniem broni. W Rzeczypospolitej prawo do posiadania i noszenia broni było szlacheckim przywilejem. Było też wyznacznikiem statusu społecznego. Broń posiadali też mieszczanie a nawet część chłopów. Rozwijały się bractwa kurkowe. Nawet okres zaborów, mimo bardziej restrykcyjnej polityki i pojawienia się administracyjnych regulacji, nie przyniósł zasadniczych zmian w tej kwestii. Polacy pozostawali narodem uzbrojonym. Po odzyskaniu niepodległości choć zachowano reglamentacje w dostępie do broni, jej uzyskanie nie było problemem dla uczciwego i zdrowego na umyśle obywatela. Rewolucyjną, czyli zdecydowanie na gorsze zmianę przyniosły dopiero rządy socjalistycznych okupantów. Najpierw tych spod znaku swastyki, potem sierpa i młota. Broń, prawo do jej posiadania odebrali Polakom razem z wolnością. Sytuacja ta utrzymuje się do dziś.

Socjaliści, czy to rodzimego czy unijnego chowu, twierdzą z właściwą sobie obłudą, że wolność, odpowiedzialność, możliwość samoobrony odbierają nam dla naszego własnego bezpieczeństwa. Mają Polaków za idiotów, którzy jeśliby pozwolić im na posiadanie broni z całą pewnością pozabijaliby się na ulicach. Twierdzą też, że na szerszy dostęp do broni byłby wielką korzyścią dla bandytów, którzy przecież z dostępem do broni problemu raczej nie mają, zmniejszyłby zatem poziom bezpieczeństwa obywateli. Jest to oczywista bzdura. Merytoryczna marność tych wydumanych tez skłania każdego inteligentnego i racjonalnego człowieka do ich zdecydowanego odrzucenia, dlatego tak boli fakt, że znaczna część społeczeństwa wierzy w propagandę, bezustannie sączoną w ich uszy przez różnego autoramentu socjalistów, pseudointelektualistów, czy kreowanych na ekspertów byłych milicjantów. W ich ustroju idealnym omnipotentne państwo jest wobec obywateli niczym dobry pasterz dla swych owiec, który je karmi, leczy i chroni a owca ma akurat tyle wolności by zdecydować czy zjeść trawę czy może mlecz. A wszystko dla dobra owiec. 

Ludzie nie są owcami. Sprzeciwiam się traktowaniu Polaków niczym bezwolne owce. Sprzeciwiam się odbieraniu im wolności, odpowiedzialności za swój los i prawa do obrony siebie i swoich bliskich. Wspieram każdą inicjatywę mającą na celu restytucję podstawowych wolności i praw, w tym prawa do skutecznej obrony przed każdym bezprawnym zamachem na życie, zdrowie i mienie, jak również prawa do posiadania narzędzi służących tej obronie. 
Wierzę też głęboko, że w niedalekiej przyszłości Polacy będą się cieszyć takimi samymi prawami w zakresie posiadania broni jak mieszkańcy Stanów Zjednoczonych czy Szwajcarii.

Prześlij komentarz